spróbuj się dostać…

Właśnie syn próbuje dostać się do Policji i nie przeraża go perspektywa służenia do 55 roku życia (w jego przypadku to 33 lata, bo ma 22). Jest po testach sprawnościowych i z wiedzy ogólnej – poszło dobrze – teraz czeka na testy psychologiczne, gdzie jest największy „odsiew”. Syn chce służyć w prewencji. Nie mamy „pleców”. Problemem może być nadmiar chętnych po studiach – z tego co wiem (aczkolwiek to tylko „zasłyszane”), to ludzie ci mają dodatkowe punkty, a na ulicy nie chcą służyć, najlepiej podekowaliby się za biurkami, no bo magistrowi z pałą po ulicy latać nie wypada.

Zobaczymy jak będzie, tzn. czy zwykły wysportowany, niekarany chłopak ze średnim wykształceniem ma szansę się dostać, czy też ten cały nabór to pic, bo i tak dostaną się „plecaki” i „pociotki”.