Re: Ale jakie bzdury?

Nie ma czegos takiego jak ‚twarde wskaźniki ekonomiczne’ (poczytaj np. jak sie liczy, a raczej szacuje, PKB albo stope bezrobocia badz tez stope inflacji) a owe ‚prognozy wzrostu gospodarczego’ to zwyczjane wrozenie z fusow. W Polsce jest dzis wrecz tragicznie, stad tez nie ma mnie w niej…

lech.keller@gmail.com