Budujemy, jak nigdy przedtem. Ponad 700 tys. mi…

Mam tą przykrość, że budownictwem zajmuję się od czasów tow. Gomułki, poprzez tow. Gierka, i następnych. Pomijając tempo, jakość i „zaangażowanie” do statystyk trafiały za Gomułki i wczesnego Gierka te mieszkania, które zostały protokolarnie odebrane-przekazane dla lokatorów. I, q…..a, nie były to „mieszkania w stanie deweloperskim”. Następnie Gierek powołał na ministra budownictwa niejakiego Gazera, który „zaliczał” do danego roku mieszkania oddawane do 31 marca w roku następnym. Obecnie jak Inwestor otrzyma pozwolenie na budowę, to „się buduje”, jak użytkownicy wprowadzają lub użytkują bez odbioru końcowego „to się buduje”. Ponieważ samowolne przystępowanie do użytkowania jest kosztowne (i słusznie) to przestraszeni tym faktem rozpoczęli cykl zgłaszania do użytkowania tego, co od 20 lat faktycznie użytkują. Więc ” się oddaje do użytkowania”. A temu co stał w kolejce, sądząc z wcześniejszego wpisu, życzę posłuchania rozmów kolejkowiczów. Wynikałoby z tego, że to są ci co pracują i zarabiają poza Polską, właśnie na święta przyjechali zakupami wspomóc biedną rodzinę, robią zakupy na wyjazd i po świętach i sylwestrze ich z Polski wywiewa. Z kraju, w którym gęba władzy pełnej frazesów, hipokryzji, kłamstwa i wyniszczania własnych obywateli nie pozwala powiedzieć prawdy. A prawda jest taka, że ciężar utrzymania darmozjadów spoczywa na robotnikach pracujących po 250 godzin miesięcznie (i więcej), drobnym biznesie tyrającym za marne grosze, oraz tym nielicznym Polakom, którym warunki życiowe nie pozwalają na wyjazd. A ceny domów i mieszkań? Skoro ceny energii, paliw, materiałów budowlanych są porównywalne z europejskimi, to i ceny mieszkań powinny być porównywalne. Czyli co, nie są? A nie są, bo robocizna za grosze i jakość do dooopy.

— Ale jakoś(ć) to będzie.

——————————————

Czy jest inny sektor gospodarki taki jak budownictwo, które po macoszemu wędruje od MSWiA, Infrastrukturę, Transport, a skończy w …. rowie?

——————————————

To moje zdanie, tej wersji się 3-mam.