Przytoczyłem tylko przykład z książki, która

była bestsellerem na liście New York Times przez kilkadziesiąt tygodni i dostała nagrodę od Goldman Sachs (sic!). Nie było tam żadnych filozofów, tylko samo życie. No ale ty wiesz lepiej – tak przecież napisali w GW.

A gnojkowi wabiącemu się „koloratura”, który bełkotał coś o łysych polach można poradzę, żeby wrócił do dzieł Michnika, które kreują jego światopogląd, no i niech się uczy języków szmaciarz, to może będzie mógł mieć argumenty w dyskusji.