Re: Ja tam też nie widzę żadnych kosztów

bolko von karierow:

bezgraniczna głupota Szwajcarów i germańska sztywność zakutego, góralskiego „schwytz’erskiego” i austriackiego kanciastego umysłu jest wręcz nieograniczona.

weżmy przykład Polski, połowa lub koło 40% kredytów hipotecznych udzielonych przez nasze banki denominowane jest we frankach szwajcarskich.

by ulżyć windującemu pod niebiosa kursowi franka szwajcarskiego w/s do złotówki,

Szwajcarzy mogli by zwiększyć okresowo i gwałtownie inwestycje czy to przemysłowe czy to w nieruchomości komercyjne na terenie Polski by zbić trochę na 1,5 roku wprzód katastrofalne napięcia kursowe frank/złotówka w polskim bankowym systemie kredytu hipotecznego .

tego te zakute szwajcarskie gnuśne łby nie robią -, robili to niegdyś przy dramatycznej zniżce kursu pesety hiszpańskiej do franka jeszcze przed wprowadzeniem w „E” EURO,

– rujnując przy okazji budżety polskich rodzin które zaciągnęły kredyty mieszkaniowe we frankach szwajcarskich.

ekstremalny przypadek to Węgry gdzie większość kredytów mieszkaniowych udzielonych przez banki austriackie to baza walutowa franka szwajcarskiego.

Dramat z kursami w Europie Wschodniej to wina braku interwencyjnych przepływów

pieniądza i kapitału zaordynowanego przez banki szwajcarskie na kierunku Polska, Czechy, Słowacja, Węgry.